2011-01-03

Czy krem z filtrem ochroni cię przed rakiem?

 

Gorąco, żar z nieba się leje. Ciągniemy do słońca jak misie do miodu. Wystarczy kawałek plaży, kawałek trawki, cokolwiek, gdzie można rozłożyć ręcznik czy leżak.
Czy chronimy jednak naszą skórę jak należy w takiej sytuacji?

Od lat 50 XX wieku onkolodzy obserwują jak lawionowo rośnie liczba zachorowań na czerniaka. I mimo, że na rynku dostępne mamy przerózne kremy z filtrem mniejszym lub większym. Stosujemy je na swoje ciała, to wg. dermatologów za długo i za często przebywamy na słońcu. A stosowanie kosmetyków z filtrem nie zmniejsza liczby zachorowań na raka.

Z czego to wynika?
Większość kosmetyków chroni nas tylko przed promieniowaniem UVB (przez lata uważano, że to ono właśnie jest odpowiedzialne za czerniaka). Po zastosowaniu takiego preparatu możemy dłuzej przebywać na słońcu nie czując poparzeń słonecznych. Opalamy się więc dłużej. Zatem promieniowanie UVA ma więcej czasu, żeby dotrzeć w głąb naszeo naskórka. To właśnie to promieniowanie obarczają dermatolodzy odpowiedzialnością za rozwój raka.

Dlaczego osoby o jasnej karnacji lub rudych włosach częściej zapadają na tę chorobę?

Wynika to z tego, że prawdopodobnie pod wpływem działania wolnych rodników (uwalnianych w komórkach barwnikowych skóry - melanocytach) powstają mutacje odpowiedzilane za chorobę. Uwalnianie wolnych rodników powoduje promieniowanie UVA. Szybciej dochodzi do tego w komórkach produkujących barwnik czerwony. A osoby o jasnej karnacji lub rudych włosach opalają się "na czerwono".

Osoby o ciemnej karnacji produkują czerwony barwnik (feomelaninę), oraz brązową eumelaninę. Ten drugi jest trwalszy i odporny na działanie promieniowania UVA.

Wynika stąd, że opalenizna nabywana stopniowo może być korzystna dla zdrowia.
Pod wpływem słońca proporcje w naszej skórze pomiędzy barwnikiem czerwonym i brązowym się wyrówna, czy wręcz brązowy zacznie przeważać. A barwnik ten ochroni nas przed promieniowaniem UV.

Nie ma na to jednak gwarancji. Nie ma pewności, że to ochroni przed chorobą. Dlatego uważajmy na słońce.

Ktoś zauważy, że na rynku pojawiły się preparaty chroniące nas przed promieniowaniem UVA. Tylko o ile istnieją oznaczenia mocy substancji zabezpieczających przed promieniowaniem UVB i regulują to międzynarodowe przepisy, nie ma takich ustaleń w stosunku do promieniowania UVA.

Opalajmy się zatem z głową, stosujmy preparaty z filtrami, ale niech to nie będzie jedyna ochrona naszej skóry.

ZaćmienieSłońca